8 na 10 dzieci dostaje dodatkowe pieniądze na wakacje. Co ósme rezygnuje z aktywności z powodów finansowych
Wakacje to dla wielu dzieci pierwsza praktyczna lekcja zarządzania własnym budżetem i budowania samodzielności. Z najnowszego badania marki BLIK zrealizowanego przez IBRiS wynika, że aż 84 proc. rodziców przekazuje swoim dzieciom dodatkowe pieniądze na czas letnich wyjazdów. Coraz częściej nie są to już jednak banknoty wkładane do kieszeni, a szybki przelew na telefon BLIK, który był najczęściej wskazywaną metodą dawania kieszonkowego – korzysta z niej 26 proc. badanych. W tle wakacyjnych decyzji finansowych wyraźnie widać jednak presję rówieśniczą – aż 68 proc. opiekunów przyznaje, że dziecko prosiło o pieniądze na rzecz lub aktywność, z której korzystali już ich koledzy lub koleżanki.
Mama częściej planuje, a tata reaguje
Choć zdecydowana większość dzieci otrzymuje dziś własne pieniądze do samodzielnego dysponowania, rodzice podchodzą do tego na różne sposoby. 42 proc. badanych deklaruje, że przekazuje dziecku kieszonkowe regularnie, natomiast 39 proc. daje pieniądze przede wszystkim wtedy, gdy pojawia się konkretna potrzeba lub prośba.
W wynikach badania widać dwa różne podejścia do finansowania dziecięcych wydatków. Mamy częściej wybierają regularne kieszonkowe – deklaruje tak 49 proc. respondentek, podczas gdy wśród ojców odsetek ten wynosi 34 proc. Z kolei niemal co drugi tata (48 proc.) sięga po pieniądze dopiero wtedy, gdy dziecko o nie poprosi. Regularne kieszonkowe zyskuje też na znaczeniu wraz z wiekiem dziecka – otrzymuje je już ponad połowa nastolatków.
Kieszonkowe przenosi się do telefonu
Sposób przekazywania kieszonkowego zmienia się razem z codziennymi nawykami rodzin. Część rodziców nadal wręcza dzieciom gotówkę przed wyjazdem, inni wolą przekazać pieniądze dopiero wtedy, gdy pojawia się konkretny wydatek. W badaniu przelew na telefon i gotówka uzyskały niemal identyczną liczbę wskazań. Pierwszą z tych form wybiera 26 proc. rodziców, drugą 25 proc. Tradycyjny przelew na konto wskazuje 21 proc. badanych, a 19 proc. korzysta z różnych metod, zależnie od sytuacji.
Obserwujemy bardzo wyraźną korelację między wiekiem dziecka a formą, w jakiej otrzymuje ono pieniądze. O ile w grupie 7-10 lat gotówka wciąż dominuje i wybiera ją ponad połowa rodziców, o tyle u starszej młodzieży i młodych dorosłych sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Łącznie aż 73 proc. opiekunów dzieci powyżej 15. roku życia wskazuje przelew na telefon jako najczęstszą metodę przekazywania kieszonkowego. Wraz z rosnącą samodzielnością nastolatków, rodzice naturalnie przechodzą na rozwiązania mobilne. Zyskują dzięki temu duży komfort podczas wakacji. Nie muszą wręczać dziecku odgórnie sporej sumy w banknotach na cały obóz czy kolonię, co mogłoby wiązać się z ryzykiem zgubienia całej gotówki. Wolą reagować na bieżąco i w razie potrzeby podesłać odpowiednią kwotę w kilka sekund
– mówi Krzysztof Ziewiec, dyrektor departamentu marketingu i PR w BLIKU.
Kieszonkowe to już nie tylko drobne
Kwoty przekazywane dzieciom są bardzo zróżnicowane. Najliczniejsza grupa rodziców, 37 proc., deklaruje, że ich dziecko otrzymuje ponad 300 zł miesięcznie. Niemal jedna czwarta wskazuje przedział od 101 do 200 zł, a po 13 proc. kwoty od 51 do 100 zł oraz od 201 do 300 zł.
Wysokość dziecięcego budżetu wyraźnie rośnie wraz z wiekiem. W grupie 7-10 lat najczęściej jest to od 51 do 100 zł miesięcznie, natomiast po 15. roku życia dominują już kwoty przekraczające 300 zł. Otrzymuje je 46 proc. nastolatków w wieku 15-18 lat i 75 proc. młodych dorosłych. Z deklaracji ankietowanych wynika też, że wyższe kwoty częściej pojawiają się w mniejszych miejscowościach. W miastach do 50 tys. mieszkańców ponad 300 zł dostaje 47 proc. dzieci, podczas gdy w największych miastach wskazuje je 21 proc. rodziców. Tam najczęściej wybierany jest przedział od 101 do 200 zł.
Mały wydatek, duże znaczenie
Wysokość dziecięcego budżetu nabiera znaczenia, gdy spojrzymy na cele wydatków. Wśród konkretnych odpowiedzi rodzice najczęściej wskazują spotkania, wyjścia i wspólne zajęcia z rówieśnikami (28 proc.). Słodycze i przekąski wymienia 19 proc. ankietowanych, a odkładanie pieniędzy na większy zakup 11 proc.
Wpływ grupy jest widoczny także w prośbach kierowanych do rodziców. Ponad dwie trzecie badanych przyznaje, że ich dziecko chciało kupić rzecz lub wziąć udział w aktywności, ponieważ korzystali z niej koledzy lub koleżanki. U prawie jednej trzeciej takie sytuacje zdarzały się wielokrotnie. Jednocześnie 12 proc. rodziców deklaruje, że ich dziecko przynajmniej raz zrezygnowało ze wspólnego wyjścia lub zajęcia z powodów finansowych. Co ciekawe, w największych miastach odsetek ten sięga 25 proc.
Z perspektywy dorosłego bilet do kina, składka na wycieczkę czy wyjście ze znajomymi mogą wydawać się drobnymi wydatkami. Dla młodej osoby często decydują jednak o tym, czy spędzi czas razem z grupą, czy będzie musiała zrezygnować. Nie każde dziecko ma też tyle samo okazji, by samodzielnie gospodarować pieniędzmi i stopniowo uczyć się odpowiedzialności za własne decyzje. Dlatego we współpracy z SOS Wioskami Dziecięcymi chcemy wspierać młodych ludzi w zdobywaniu takich codziennych doświadczeń, bez stawiania ich w innej pozycji niż ich rówieśnicy. W ramach akcji użytkownicy mogą przekazywać wpłaty na rzecz organizacji, a BLIK zwiększa każdą z nich o dodatkową złotówkę
– dodaje Krzysztof Ziewiec.
Jak wesprzeć akcję?
Do 23 lipca 2026 r. użytkownicy BLIKA mogą wspierać podopiecznych SOS Wiosek Dziecięcych, przekazując wpłatę przelewem na telefon BLIK na numer 731 403 403. BLIK dopłaci złotówkę do każdej wpłaty, a łączna pula dodatkowego wsparcia może wynieść nawet 1 mln zł.
O badaniu:
Badanie zostało zrealizowane przez IBRiS na zlecenie BLIKA w dniach 19-21 czerwca 2026 roku. Przeprowadzono je metodą telefonicznych, standaryzowanych wywiadów kwestionariuszowych wspomaganych komputerowo (CATI) na ogólnopolskiej próbie 359 rodziców i opiekunów deklarujących posiadanie dzieci na utrzymaniu.
BLIK to powszechny standard płatności mobilnych. Możliwość skorzystania z BLIKA w aplikacjach bankowości mobilnej ma obecnie praktycznie każdy z klientów krajowych instytucji płatniczych oferujących aplikację mobilną. Za rozwój systemu odpowiada spółka Polski Standard Płatności (PSP). PSP stale rozwija możliwości BLIKA tak, aby system był jak najbardziej funkcjonalny dla jego użytkowników. Udziałowcami spółki PSP są: Alior Bank, Bank Millennium, Erste Bank Polska, ING Bank Śląski, mBank, PKO Bank Polski oraz Mastercard.
Kontakt dla mediów:
Klaudia Rombalska
Biuro prasowe BLIK